Kolejny dobry międzynarodowy start zaliczyli karatecy z Yamabushi Bydgoszcz. Tym razem gościli na Słowacji.
Trzech zawodników Yamabushi zajęło miejsca w najlepszych „10” podczas 46. Grand Prix Slovakia. Zawody w dniach 20-22 marca odbyły się Bratysławie. Wystartowało w nich prawie 3000 zawodników z 376 klubów karate z 45 państw.
- Dla starszych zawodników z polskich klubów był to jeden z serii turniejów podczas których można było uzyskać kwalifikacje na zawody rangi mistrzowskiej (Mistrzostwa Europy, Mistrzostwa Świata) – wyjaśnia trener Yamabushi Andrzej Jankowski. - Byliśmy o krok od uzyskania minimum kwalifikacyjnego.
Najbliżej podium był pochodzący z Gródka Jan Fierek, który zajął 7. miejsce w kategorii kumite indywidualne seniorów (-75 kg). W tej startowało 47 zawodników. Jan Fierek w grupie pokonał zawodników z Węgier, Ukrainy i Chorwacji, a w ostatniej walce przegrał z Erikiem Rahozenko (Klub Sportowy Olimp Łódź) 0:8, który później okazał się najlepszy w tej kategorii. Uczeń I LO Świecie walczył jeszcze w repasażach, gdzie po wyrównanej walce przegrał z Duńczykiem Augustem von Platen 1:2. Żeby zdobyć brązowy medal w repasażach Jan Fierek musiał wygrać dwa pojedynki.
W Bratysławie dobrze walczyli też dwaj kadeci z Yamabushi. Świecianin Wiktor Trybuła był dziewiąty w kategorii kumite indywidualne kadetów (-57 kg) z udziałem 85 zawodników. W grupie zajął 3-4. miejsce wygrywając walki ze Słoweńcem i Norwegiem, a w 4. rundzie uległ Aaranowi Stoutjesdijk (Holandia) 1:2, który później zdobył srebrny medal. W repasażu Wiktor Trybuła przegrał z Chorwatem Ivorem Tomović 2:6.
9. miejsce zajął także Borys Kołata z Osielska, który startował w kategorii kumite indywidualne kadetów (-63 kg) z udziałem 77 zawodników. W grupie przegrał jedyną walkę w 2. rundzie z reprezentantem Węgier Adamem Bagi 1:3, który później zdobył srebrny medal. W repasażach Kołata pokonał Łotysza Kevinsa Martemjanovsa 3:2 i przegrał z Dusanem Simkić 2:4. Inni zawodnicy Yamabushi zajęli miejsca poza czołowymi „12” kończąc rywalizację na fazie grupowej.




Dodaj komentarz