Po raz drugi z rzędu rezerwy czwartoligowca z Bydgoszczy odebrały na swoim terenie wszystkie punkty A-klasowcowi z powiatu świeckiego. Tym razem w 9. kolejce.
Chemik II Bydgoszcz wygrał w niedzielę z Gromem Osie 3:1 (0:1). Wśród gospodarzy zagrali zawodnicy z szerokiej kadry pierwszego zespołu. Bramki przyjezdnych pierwszy raz w tym sezonie od początku strzegł Marcel Szwarc. Spotkanie lepiej zaczęli osianie, którzy do przerwy z kilku okazji wykorzystali jedną. W 30. min. po zagraniu Łukasza Pająka gola strzelił Jakub Lewandowski. W 2. części nie brakowało kontrowersji. Największa była w 60. min. - Powinniśmy dostać karnego po faulu na Lewandowskim – podkreśla trener Gromu Łukasz Szmelter. - Nawet zawodnicy z Bydgoszczy byli zdziwieni decyzją sędziego, bo faul było słychać i był ewidentny.
Goście mogli prowadzić 2:0, a tymczasem po czterech minutach stracili gola na 1:1 po nieudanej próbie łapania na spalonego. W 81. min. Chemicy objęli prowadzenie po rzucie wolnym. Tu też była kontrowersja. - Sędzia główny gwizdnął faul na naszym zawodniku, ale boczny interweniował i zmienił decyzję w drugą stronę – informuje Łukasz Szmelter. - Zresztą robił tak trzy razy w meczu. Przy rzucie wolnym błąd popełnił Szwarc, który powinien tę piłkę spokojnie wybić. Trzecia stracona bramka to konsekwencja otwarcia się. Uważam, że sędziowie ustawili wynik meczu błędnymi decyzjami i zrobili krzywdę mojej drużynie, która zasłużyła na duże brawa za walkę.
CHEMIK II BYDGOSZCZ – GROM OSIE 3:1 (0:1)
Bramki: Kacper Klepczyński (64), Jakub Dziankowski (81), Jakub Kozdęba (90) – Jakub Lewandowski (30).
Grom: Szwarc – Wiśniewski, Dmuchowski, J. Łytkowski, Pająk (88. Graczyk) – Adametz (76. P. Faleńczyk), Chudziński, Śliwiński, Lewandowski – Kardas (76. Nawrocki), Armatowski.




Dodaj komentarz