Gra lepsza niż końcowy wynik – to stwierdzenie pasuje do oceny kolejnego meczu piłkarzy Startu Warlubie w A klasie.
W Warlubiu w sobotę nie było niespodzianki. Start Warlubie przegrał w ramach 10. kolejki A klasy z wyżej notowaną Gwiazdą Bydgoszcz 1:2 (1:2). Jednak tanio „skóry nie sprzedał”, mimo iż w składzie zabrakło m.in. Pawła Przybyłka, Sebastiana Kępińskiego, Marcela Śliwonia i Milana Lecha. Faworyt musiał się mocno natrudzić, by zabrać do domu komplet punktów. Zaczęło się zgodnie z planem, bo w 10. min. bydgoszczanie objęli prowadzenie po strzale Szymona Muellera. W 36. min. po zagraniu Mateusza Raduszewskiego wyrównującego gola strzelił Bartosz Szymański. 16-latek miał w sumie do przerwy trzy dobre sytuacje, ale w dwóch pozostałych zabrakło mu odrobiny szczęścia. W 44. min. po faulu bramkarza Krystiana Kłosińskiego sędzia podyktował rzut karny dla gości, który wykorzystał Oskar Korbel.
W 53. min. sytuacja warlubian zrobiła się trudniejsza, bo Kłosiński zarobił drugą żółtą kartkę i musiał opuścić boisko. Start nie miał rezerwowego bramkarza, więc między słupki stanął boczny pomocnik Sylwester Fiałkowski i radził sobie znakomicie. Podopieczni Marcina Stoppela grając w osłabieniu stworzyli okazje na remis, ale niestety nie udało się żadnej wykorzystać.
START WARLUBIE – GWIAZDA BYDGOSZCZ 1:2 (1:2)
Bramki: Bartosz Szymański (36) – Szymon Mueller (10), Oskar Korbel (44-karny).
Start: Kłosiński – Gosz, Staszewski, Orzechowski (46. Nesterowicz), M. Wiśniewski (46. P. Bojanowski) – Kuczmiński – Fiałkowski, Górski, Raduszewski (70. Leczkowski), Sztubecki (80. D. Wiśniew – Szymański.




Dodaj komentarz