Pierwsza w historii konfrontacja futsalistów ze Świecia i Łowicza była jednostronna, a jej zwycięzca był znany już praktycznie po 20 minutach.
W meczu 6. kolejki I ligi PLF Futsal Świecie rozbił Kia Łowicz 12:1 (5:0). Beniaminek słabiej gra na wyjazdach i to się dziś potwierdziło. W 1. części stać go było tylko na dwa celne strzały. Pantery tym razem spokojnie zaczęły zawody długo budując akcje. Jednak otwarcie wyniku mieliśmy już w 3. min, gdy po zagraniu Piotra Kaczkowskiego gola zdobył Mateusz Cyman. Pięć minut potem ten sam duet znów o sobie przypomniał i mieliśmy 2:0, a gola tym razem strzelił Kaczkowski. Od tego momentu pod bramką gości było co chwilę groźnie. Były strzały Krzysztofa Elsnera, Kaczkowskiego (poprzeczka), Olivera Zaręby czy Szymona Kocieniewskiego. W 15. min. z ostrego kąta golkipera z Łowicza zaskoczył Marcin Mrówczyński. Przed przerwą prowadzenie podwyższyli jeszcze Maksymilian Lewandowski i Piotr Kaczkowski.
Strzelanie w 2. części rozpoczął w 22. min. Krzysztof Elsner, który już w pierwszych 20 minutach miał chrapkę na gola, ale przeszkodzili mu bramkarz lub słupek. Tym razem piłka znalazła się w sieci, a świetną asystę zaliczył Karol Czyszek, który na boisku pojawił się dopiero po przerwie. W 25. min. po akcji z Marcinem Mrówczyńskim hat-tricka skompletował Piotr Kaczkowski. Trzy minuty później w zamieszaniu pod bramką rywali na 8:0 podwyższył Szymon Kocieniewski. W 29. min. Piotr Tkacz nie czekając na gwizdek szybko wykonał rzut wolny. Piłka po jego strzale odbiła się od nogi Marcina Mrówczyńskiego i wpadła do siatki. Jak się okazało był to tylko honorowy gol zespołu z Łowicza. W kolejnych minutach strzelali tylko gospodarze. W 31. min. po rzucie rożnym Krzysztofa Elsnera bramkę zdobył Karol Czyszek. 120 sekund potem na 10:1 podwyższył Elsner, a Czyszek zrewanżował mu się asystą. W 34. min. miejscowi zadali kolejny cios, a do siatki trafił Olivier Zaręba, po dość przypadkowej asyście Karola Czyszka. Wynik ustalił w samej końcówce Krzysztof Elsner w kuriozalnej sytuacji, która potwierdziła tylko słaby występ łowiczan. Piotr Tkacz wznawiając akcję spod własnej bramki trafił piłką w wysoko wystawioną nogę Elsnera. Futsalówka wpadła do pustej bramki, bo golkiper jeszcze nie zdążył wrócić między słupki (stał przy Tkaczu). Dzisiejsza victoria jest najwyższą w tym sezonie, ale nie najwyższą w historii (wcześniej było 14:2 z TAF Toruń). Dodajmy, że w 37. min. na placu gry pojawił się trzeci bramkarz Panter Łukasz Cichowski (2007), który tym samym zaliczył debiut w zespole Panter i I lidze PLF jako najmłodszy w historii zawodnik Futsalu Świecie.
FUTSAL ŚWIECIE – KIA ŁOWICZ 12:1 (5:0)
Bramki: Krzysztof Elsner 3 (22, 33, 40), Piotr Kaczkowski 3 (8, 20, 25), Mateusz Cyman (3), Marcin Mrówczyński (15), Maksymilian Lewandowski (18), Szymon Kocieniewski (28), Karol Czyszek (32), Oliver Zaręba (34) – Piotr Tkacz (29).
Futsal: Piotrowski, Drażdżewski, Cichowski – Mrówczyński, Kaczkowski, Silva, Cyman oraz Elsner, Kocieniewski, Lewandowski, Zaręba, Czyszek, Komur.

![Wysoka wygrana Świeckich Panter z Kia Łowicz [ZDJĘCIA]](https://www.sportoweswiecie.pl/sites/default/files/styles/juicebox_medium/public/articles/IMG_9565.jpg?itok=WfKqDhbV)


Dodaj komentarz