Rekord Bielsko-Biała sięgnął wczoraj po Pucharu Polski w futsalu mężczyzn.
Trzeci raz z rzędu zespół, który z Pucharu Polski wyeliminował Futsal Świecie dotarł do finału, ale ostatecznie nie zdobył trofeum. Dwa lata temu w ćwierćfinale Pantery uległy Jagiellonii Białystok (2:6), która potem w finale (mecz + rewanż) musiała uznać wyższość Rekordu Bielsko-Biała (1:1, 1:9). Przed rokiem w 1/16 finału naszą drużynę z pucharowych rozgrywek wyrzucił Futsal Leszno (6:0), który przegrał później dwumecz finałowy z Piastem Gliwice (2:6, 2:1). Teraz w ćwierćfinale Futsal Świecie został wyeliminowany przez Constract Lubawa (0:6). Ten w półfinale okazał się lepszy od Eurobusu Przemyśl (2:2, 5:3). Drugim finalistą został Rekord Bielsko-Biała, który okazał się lepszy od BSF Bochnia (3:2, 6:3).
Finałowe mecze rozegrano w ten majowy długi weekend. W czwartek Rekord wygrał u siebie z Constractem 2:1 (1:0). Rewanż odbył się wczoraj w Lubawie. Constract uległ Rekordowi 0:3 (0:0). Rozstrzygnięcie finału jest niespodzianką, bo w ekstraklasie w konfrontacji obu ekip dwukrotnie górą był zespół z Lubawy (4:1, 2:1). On też sezon zasadniczy zakończył na 2. miejscu, a Rekord na piątym.
Dodajmy, że w swoim debiutanckim sezonie (2020/21) w Pucharze Polski Futsal Świecie dotarł do 1/16 finału, w której przegrał po dogrywce z Red Dragons Pniewy (4:7). Ekstraklasowiec z Wielkopolski wówczas bronił trofeum, ale nieskutecznie, bo w półfinale został wyeliminowany przez Constract Lubawa (3:5, 3:6). Ten z kolei w finale wtedy dwukrotnie przegrał z Rekordem Bielsko-Biała po 2:4.




Dodaj komentarz