Aż 17 goli padło w piątkowym meczu Fogo Futsal Ekstraklasy w Lesznie. To rekord tego sezonu.
Grupa Inwestycyjna Malepszy Futsal Leszno pokonała w 10. kolejce ekstraklasy Futsal Świecie 12:5 (7:4). W składzie gości zabrakło Marcina Mrówczyńskiego. Początek jubileuszowego, dziesiątego meczu w elicie był obiecujący w wykonaniu Świeckich Panter, które już w 25. sekundzie objęły prowadzenie. Strzał Matheusa Inacio obronił bramkarz leszczynian Jakub Andersz, ale przy dobitce Piotra Kaczkowskiego był bezradny. Gospodarze odpowiedzieli 120 sekund później po strzale Jakuba Kąkola z prawej strony boiska, po wznowieniu gry z autu. Jednak w 5. min. beniaminek znów prowadził. Po rzucie rożnym zza pola karnego strzelał Krzysztof Elsner, a lot piłki zmienił sprytnie Mateusz Cyman. Zespół z Wielkopolski szybko wyrównał, gdy Daniel Gallego Garcia ograł Inacio i niemal z tego samego miejsca co Kąkol zaskoczył Bartosza Piotrowskiego. Pantery jednak znów ukąsiły rywali. W 7. min. niemal z połowy boiska z rzutu wolnego uderzał Karol Czyszek. Piłkę po drodze musnął Piotr Kaczkowski i na jego konto zapisano gola. Kluczowy moment meczu nastąpił między 8. a 14. min., gdy leszczynianie nie tylko wyrównali na 3:3, ale potem dość łatwo dołożyli jeszcze trzy bramki z rzędu. Dwukrotnie do siatki trafił Serhii Malyshko (12, 13), a po razie Arkadiusz Szpczyński (8) i Mateusz Lisowski (14). Przy 3:4 kosztowny błąd przy rozprowadzaniu akcji z bocznego sektora boiska popełnił Bartosz Piotrowski zagrywając piłkę wprost pod nogi Mallyshko, który posłał ją z 7 metrów do pustej bramki. W 15. min. Karol Czyszek po akcji z Mateuszem Cymanem trafił na 4:6, ale szybko po 60 sekundach odpowiedział reprezentant Polski Albert Betowski ustalając wynik do przerwy.
Na początku 2. połowy szanse na odrobienie strat przepadły, bo piłkarze z Leszna dołożyli dwa kolejne trafienia. W 22. min. pięknie z rzutu wolnego przymierzył Rajmund Siecla. Piłka wylądowała w samym „okienku” bramki Piotrowskiego. Trzy minuty potem stratę Mateusza Komura wykorzystał Jakub Kąkol podwyższając w sytuacji sam na sam z golkiperem beniaminka na 9:4. W 29. min. Bartłomiej Piórkowski po asyście Krzysztofa Elsnera strzelił piątego gola dla gości, ale jak się okazało był on ostatnim, choć okazje później mieli jeszcze Piórkowski, Szymon Kocieniewski (trafił w spojenie) i Mateusz Cyman (przestrzelił z jednego metra). Tymczasem leszczynianie grając na luzie dołożyli trzy bramki pokonując Daniela Semraua, który na ostatnie 10 minut zmienił Piotrowskiego. I tym samym zostały pobite dotychczasowe rekordy tego sezonu na liczbę goli w jednym meczu (poprzedni 15) oraz na liczbę goli strzelonych przez jeden zespół w jednym spotkaniu (poprzednio 10).
Co ciekawe, więcej strzałów w piątkowy wieczór wg statystyk oddali nasi piłkarze (38-35), ale w celnych zdecydowanie górą byli leszczynianie (22-12). Oba zespoły zaliczyły po jednym trafieniu w obramowanie bramki.
GI MALEPSZY FUTSAL LESZNO – FUTSAL ŚWIECIE 12:5 (7:4)
Bramki: Jakub Kąkol 3 (3, 25, 38),Serhii Malyshko 2 (12, 13), Daniel Gallego Garcia (6), Arkadiusz Szypczyński (8), Mateusz Lisowski (14), Albert Betowski (16), Rajmund Siecla (22), Jakub Molicki (32), Deiby Arango (34) - Piotr Kaczkowski (1, 7), Mateusz Cyman (3), Karol Czyszek (15), Bartłomiej Piórkowski (29)
Futsal Świecie: Piotrowski, Semrau – Czyszek, Kaczkowski, Silva, Inacio oraz Kocieniewski, Elsner, Czyszek, Zaręba, Cyman, Piórkowski, Komur.




Dodaj komentarz