Miłośnicy tenisa stołowego po 40-tce w zeszły weekend zjechali do Węgierskiej Górki, by zagrać w 4. Grand Prix Polski Masters.
Zawodnicy Prosiaczek Kusy Laskowice Marcin Lacz i Maciej Rakowicz z dobrej strony pokazali się podczas 4. Grand Prix Masters w tenisie stołowym. Zawody odbyły się w Węgierskiej Górce. Lach i Rakowicz grali w kategorii „mężczyźni 40-49 lat” z udziałem 25 zawodników. Marcin Lach okazał się najlepszy wygrywając wszystkie mecze grupowe (dwa) i w fazie play-off (cztery). W finale zwyciężył Piotra Bereziuka (Strzelin) 3:0 (7, 11, 7). Lach zyskał do cyklu Grand Prix 250 pkt. Dodajmy, że dla niego był to drugi triumf w tej edycji, bo wygrał też pierwszy turniej w Międzyzdrojach, zaś w Stężycy był drugi. Jedynie w Makowie był poza podium zajmując 7-8. miejsce.
Maciej Rakowicz zajął ex aequo 3. miejsce, ale do medalu miał znacznie dłuższą drogę. W grupie wygrał trzy mecze. Potem w 1. rundzie fazy pucharowej pokonał Rafała Długaja (Zagórze) 3:2 (2,-14,6,-5,8), ale w ćwierćfinale uległ Kamilowi Łażewskiemu (Budki Piaseckie) 0:3 (2,0,5). Potem wójt gminy Jeżewo grał w repasażach, w których odniósł trzy zwycięstwa. W ostatnim meczu decydującym o medalu pokonał Łukasza Jurzaka (Wadowice) 3:0 (6,6,7). Maciej Rakowicz najniższy stopień podium podzielił z Kamilem Łażewskim. Obaj do klasyfikacji generalnej dopisali po 205 pkt. Dla Macieja Rakowicz to najlepsze osiągnięcie w tym sezonie. Dotychczas najwyżej był w Międzyzdrojach (9-12. miejsce).




Dodaj komentarz