W finale Tauron Ligi jak na razie drużyny wykorzystują atut własnych hal.
KS DevelopRes Rzeszów od wczoraj jest bliżej drugiego w historii mistrzostwa Polski w siatkówce kobiet. W finale do trzech zwycięstw prowadzi 2:1. Przypomnijmy, że na otwarcie batalii o złoto Rysice w zeszłą środę wygrały u siebie 3:1. Drugie spotkanie w niedzielę rozegrano w Łodzi. Budowlani Łódź pokonali DevelopRes Rzeszów 3:1 (22:25, 25:22, 25:20, 25:21). Katarzyna Wenerska była oczywiście rozgrywającą nr 1 Rzeszowianek, ale tym razem nie zdobyła żadnego punktu. Zanotowała 51 asyst, 7 obron i 3 wybloki. Na 13 zagrywek dwie zepsuła. Kornelia Drosdowska ponownie cały mecz spędziła w „kwadracie” Łodzianek.
Wczoraj grano ponownie w Rzeszowie. DeveloprRes zwyciężył PGE Budowlani Łódź 3:1 (25:13, 17:25, 25:14, 26:24). Niewiele zabrakło do tie-breaka. Łodzianki w 4. secie wybroniły cztery czebole doprowadzając do 24:24. Jednak Saša Planinšec zepsuła zagrywkę, a potem atak Pauliny Damaske zablokowała Svitlana Dorsman. Katarzyna Wenerska podobnie jak w niedzielę nie zapunktowała. Zaliczyła 41 asyst, 14 obron i 1 wyblok. Na 17 zagrywek zepsuła jedną. Kornelia Drosdowska ponownie spotkanie obejrzała z „kwadratu”.
Kolejny mecz w niedzielę o godz. 17.30 w Łodzi. Czy po nim poznamy mistrza Polski ‘2026?




Dodaj komentarz