Polskie siatkarki zamknęły trochę usta krytykantom i w trzech setach rozprawiły się we wtorek ze Słowenkami.
Polska wygrała ze Słowenią 3:0 (25:14, 28:26, 25:18) w swoim trzecim spotkaniu na Mistrzostwach Europy w siatkówce kobiet. Ponownie w składzie zabrakło kapitan i libero Aleksandry Szczygłowskiej, która ma problemy zdrowotne. Podopieczne Stefano Lavariniego wczoraj zrehabilitowały się za słabą grę przeciw Łotwie w poniedziałek. Rozegrały dobre zawody, a chwilami ich gra stała na wysokim poziomie. Już 1. set pokazał, że Polki czują się zmotywowane. Prowadziły od początku, a rywalki ułatwiały im zadanie popełniając sporo błędów i mając niską skuteczność w ataku. Drugi set był już inny. Słowenki zaczęły grać lepiej i prowadziły nawet 13:8. Biało-Czerwone systematycznie odrabiały straty, aż doprowadziły do remisu i zaciętej końcówki. Pierwsze setbola miały rywalki, ale dobrze dysponowana Magdalena Stysiak skutecznie zaatakowała, a po chwili dała Polsce piłkę setową. Jeszcze nie udało się jej wykorzystać. Dopiero przy trzecim setbolu Stysiak postawiła kropkę nad „i”. W 3. odsłonie Polki od początku dominowały prowadząc 3-4 punktami. Co prawda, potem przewaga stopniała do jednego „oczka” (15:14). Jednak pięć wygranych z rzędu akcji uspokoiły zapędy Słowenek, które wyraźnie „zgasły”, już nie umiały odpowiedzieć. Biało-Czerwone odskoczyły na 24:16, lecz dopiero przy trzecim meczbolu Julita Piasecka zakończyła zawody.
Prawdziwą liderką zespołu była Magdalena Stysiak, która zdobyła 24 pkt. Świecianka Katarzyna Wenerska ponownie była rozgrywającą nr 1 i widać było, że czuła się na boisku lepiej i pewniej niż w poniedziałek. Zdobyła 4 pkt, zaliczając 2 bloki, 1 asa i 1 firmową kiwkę.
POLSKA – SŁOWENIA 3:0 (25:14, 28:26, 25:18)
Polska: Wenerska 4, Piasecka 10, Lampkowska 12, Koput 4, Jurczyk 6, Stysiak 24, Łysiak (libero) oraz Szczurowska 2, Czyrniańska, Grabka, Damaske.
Inne wyniki grupy „A”: Węgry – Niemcy 0:3 (17:25, 21:25, 14:25)

Wtorkowym zwycięstwem Polki zapewniły sobie grę w 1/8 finału, ale jeszcze nie wiadomo, z której pozycji. Dziś mają wolny dzień, a jutro o godz. 15 zmierzą się z Niemcami przynajmniej o 2. miejsce w grupie „A”.



Dodaj komentarz