W pierwszych w historii derbach osko-gruczniańskich w klasie okręgowej lepszy był Grom.
W 3. kolejce klasy okręgowej Grom Osie wygrał z Wisłą Gruczno 5:2 (4:0). Goście przyjechali na derby mocno osłabieni. Poza Olafem Wójtowiczem nie zagrali też Tomasz Prejs, Mateusz Korecki i Wiktor Hodana. Na dodatek już w 9. min. urazu doznał stoper Szymon Reda, co wymagało przemeblowania ustawienia. Trener gospodarzy nie mógł skorzystać jedynie z Filipa Ławickiego. Grom zaczął od mocnego uderzenia. Już w 3. min. po dośrodkowaniu Oskara Graczyka wynik otworzył strzałem z głowy zdobył Dominik Armatowski. Pięć minut później na 2:0 podwyższył Maciej Śliwiński precyzyjnym uderzeniem z 16 metrów. Wisła mogła szybko złapać kontakt, bo miała rzut wolny pośredni z kilku metrów za podanie do bramkarza. Jednak Mateusz Rumiński przestrzelił. W 24. min. szarżującego w polu karnym Oskara Adametza sfaulował Przemysław Przesmycki i sędzia podyktował rzut karny, którego wykorzystał Dominik Armatowski. Grucznianie próbowali odpowiedzieć, ale ich strzały były niecelne lub blokowane, a raz dobrze interweniował Kacper Siuda. W 45. min. sędzia podyktował drugą „jedenastkę” dla beniaminka. Tym razem Dawid Waśkowski niezgodnie z przepisami zatrzymywał Karola Wierzchowskiego. Z 11 metrów nie pomyli się „Armata” kompletując hat-tricka.
W 2. części gościom pozostała walka o poprawienie wyniku, ale przy lepszej skuteczności mogli uratować punkt. W 53. min. bliski zdobycia gola był wprowadzony po przerwie Jakub Woźniak, lecz świetnie interweniował Siuda. Wiślacy domagali się w tej akcji odgwizdania dwóch fauli na Rumińskim, ale gwizdek arbitra milczał. Za protesty Rumiński ujrzał żółtą kartkę. Cztery minuty potem po uderzeniu z ponad 20 metrów Radosława Przesmyckiego bramkarz Gromu odbił piłkę wprost pod nogi Krzysztofa Szawarniaka, który nie zmarnował okazji wpisując się na listę strzelców. Było 4:1. W 61. min. piłkarze z Gruczna rozegrali szybką kontrę, w której finale Maciej Słupecki zagrał piłkę wzdłuż bramki, a Jakub Woźniak wpakował ją z bliska do siatki. Wiślacy złapali „wiatr w żagle” i dalej atakowali. Ich zapędy mógł w 71. min. zastopować Karol Wierzchowski, ale pomylił się minimalnie. W 82. min. goście mieli rzut karny za zagranie piłki ręką przez Norberta Frankiewicza, ale Mateusz Rumiński przestrzelił z 11 metrów. Gdyby trafił końcówka derby byłaby emocjonująca. W 93. min. wygraną Gromu przypieczętował w sytuacji sam na sam z bramkarzem Dariusz Wójcik, a asystował mu Krzysztof Skomra. Dodajmy, że debiut w barwach Wisły oraz „okręgówce” zaliczył wczoraj Oliwier Kasperski.
GROM OSIE – WISŁA GRUCZNO 5:2 (4:0)
Bramki: Dominik Armatowski 3 (3, 25 – karny, 45+1 – karny), Maciej Śliwiński (8), Dariusz Wójcik (90+3) – Krzysztof Szawarniak (57), Jakub Woźniak (62).
Grom: Siuda – Łytkowski (68. Pająk), Frankiewicz, Graczyk, Skomra – Adametz, Śliwiński, Kardas, Lewandowski (61. Wójcik) – Wierzchowski, Armatowski (79. Filipek).
Wisła: Ostrowski – R. Przesmycki, Reda (9. Knuth), Waśkowski, Kotala (81. Kwaśniewski) – Koczur – Czesiński (81. Kasperski), P. Przesmycki (46. Woźniak), Rumiński – Słupecki (75. Dybowski), Szawarniak.



Dodaj komentarz