Trzecie zwycięstwo w środowy wieczór odniósł ekstraklasowiec ze Świecia. Takiej serii w elicie jeszcze nie miał.
Futsal Świecie pokonał w 4. kolejce Fogo Futsal Ekstraklasy We-Met Futsal Club Kamienica Królewska 4:3 (1:2). To był prawdziwy rollercoaster. Zaczęło się od szybkiego gola dla gospodarzy. W 18. sekundzie po zagraniu Karola Czyszka piłkę z bliska do siatki wpakował Matheus Inacio. W 2. min. Czyszek był bliski podwyższenia wyniku, lecz futsalówka zatrzymała się na poprzeczce. Potem inicjatywę przejęli goście, którzy coraz częściej zagrażali bramce Bartosza Piotrowskiego. Ten popisał się trzema świetnymi interwencjami, ale w 8. min. był bez szans, gdy z lewej strony podanie Javiera Fuentealby wykorzystał Valdemir Jacinto Pereira Sobrinho (Amokachy). Pantery mogły odzyskać prowadzenie po 120 sekundach, po szybko rozegranym rzucie rożnym przez Davidsona Silvę, ale strzał Hugo Ramady obronił Yaroslav Morykyshka. Potem szansę miał też Marcin Mrówczyński, lecz golkiper z gminy Sierakowice był znów czujny. W 16. min. Morykyshka dalekim wyrzutem wznowił akcję We-Metu. Piłkę znakomicie przyjął Javier Fuentealba i uderzył z woleja. Piotrowski był bez szans. Wynik 1:2 utrzymał się do przerwy, choć nasi zawodnicy mieli okazje na wyrównanie. Niestety, kontuzji doznał Marcin Mrówczyński i już nie zagrał. W 2. połowie zastąpił go Szymon Kocieniewski. Zagrał też Ukrainiec Dmytro Dibrova, który w 27. min. doprowadził do remisu popisując się skuteczną dobitką po strzale Piotra Kaczkowskiego i interwencji bramkarza. Jednak po 60 sekundach We-Met znów wyszedł na prowadzenie, gdy po przypadkowej odbijance w polu karnym dublet skompletował Amokachy. To nie było koniec emocji. Świecianie ruszyli do odrabiania straty. Po strzałach Kaczkowskiego i Noela Bujano gości uratowały słupki. Piłkarze z Kamienicy Królewskiej też mogli podwyższyć wynik, ale świetnie bronił Bartosz Piotrowski. W 35. min. Davidson Silva doprowadził do remisu 3:3 popisując się skuteczną dobitką niemal z zerowego kąta, po wcześniejszym strzale Alexandre Mirandy. W końcowych minutach We-Met miał świetne okazje na wygraną, ale znów Bartosz Piotrowski był na posterunku broniąc strzały Mateusza Madziąga i Jakuba Kąkola. Na 45 sekund przed końcem Noel Gomez Bujano zdecydował się na indywidualny rajd, który zakończył strzałem z ok. 10 metrów. Yaroslav Morykyshka niepewnie interweniował i w efekcie piłka odbiła się od słupka i wpadła do sieci ku uciesze świeckich kibiców. Dla Hiszpana to debiutancki gol w barwach Świeckich Panter. Przyjezdni jeszcze ruszyli do ataku, by ratować remis, ale bez powodzenia. We-Met przegrał czwarty raz w tym sezonie zaliczając duży falstart. Za to Futsal Świecie wygrał trzeci raz z rzędu, co jest jego najlepszym osiągnięciem w Fogo Futsal Ekstraklasie.
FUTSAL ŚWIECIE – WE-MET FC KAMIENICA KRÓLEWSKA 4:3 (1:2)
Bramki: Matheus Inacio (1), Dmytro Dibrova (27), Davidson Silva (35), Noel Bujano (39) – Valdemir Jacinto Pereira Sobrinho 2 (8, 28), Javier Fuentealba (16).
Futsal: Piotrowski – Mrówczyński, Kaczkowski, Czyszek, Inacio oraz Miranda, Ramada, Noel, Silva, Kosowski, Kocieniewski, Dibrova, Baliazin, Olszewski.

![Debiutancki gol Noela na wagę wygranej z zespołem Kamienicy Król. [ZDJĘCIA]](https://www.sportoweswiecie.pl/sites/default/files/styles/juicebox_medium/public/articles/IMG_6034.jpg?itok=-8aXqpy2)

Dodaj komentarz