Beniaminek Betclic 3. liga był blisko zdobycia punktu we Wronkach, ale ostatecznie z Wielkopolski wróci z zerowym dorobkiem.
Trzeciej porażki z rzędu doznała Wda Świecie, która w ramach 4. kolejki III ligi przegrała dziś we Wronkach z Lechem II Poznań 0:1 (0:0). Gospodarze jednak nie posiłkowali się zagranicznymi zawodnikami z pierwszej drużyny. Wystawili bardzo młody skład, a tylko Wojciech Mońka zaliczył w tym sezonie krótki epizod w ekstraklasie. W wyjściowej „11” Wdy po raz pierwszy znalazł się Jakub Ratkowski. Wrócił do niej też Tymoteusz Majka. Pierwsza połowa była w miarę wyrównanym ze wskazaniem na gospodarzy, którzy oddali trzy celne strzały z dystansu (Łukasz Zapała obronił je bez problemów). Mieli też dwie groźne akcje, w których zabrakło wykończenia. W 34. min. gola z głowy strzelił najstarszy w ekipie z Poznania Maciej Wichtowski, ale sędziowie dopatrzyli się spalonego. Piłkarze Wdy najlepszą szansę mieli w 17. min., gdy celnie uderzył Oskar Kubiak, lecz bramkarz Mateusz Mędrala był na posterunku. Chwilę później piłka znalazła się w bramce Lecha, jednak Michał Kalitta był w momencie oddania strzału na pozycji spalonej.
Druga połowa to już wyraźna przewaga poznanian. Gra przez większość czasu toczyła się na połowie gości, lecz obrońcy Wdy spisywali się dobrze. Tylko dwa razy uciekł im Tymoteusz Gmur, jednak w 54. min. przestraszył się wybiegającego z bramki Łukasza Zapały i nie oddał nawet strzału. Sześć minut potem Filip Wilak świetnie zagrał do Gmura, lecz ten przegrał pojedynek sam na sam z golkiperem ze Świecia. W 61. min. piłkarze Wdy wywalczyli rzut rożny, po którym minimalnie nad poprzeczką główkował Paweł Słaby. W 79. min. bliski szczęścia był rezerwowy Jakub Nawrocki, jednak piłka po jego uderzeniu z 18 metrów i rykoszecie od nogi rywala zatrzymała się na poprzeczce. Za chwilę po rzucie rożnym i zgraniu futbolówki przez Pawła Słabego Lechici ratowali się wybiciem jej z linii bramkowej. W 88. min. Igor Kornobis oddał mocny strzał z 15 metrów, jednak znów Zapała był czujny. Pięć minut potem bliski zdobycia gola w debiucie w pierwszym zespole Wdy był Mateusz Szymański, ale Mędrala obronił. Gdy wydawało się, że będzie bezbramkowy remis miejscowi już po doliczonych czterech minutach przez arbitra zdołali zadać zwycięski cios. Po dośrodkowaniu z prawej strony w pole karne Kornobisa Jakub Kendzia zgrał piłkę na 15 metr, a Maksym Czekała precyzyjnym uderzeniem z woleja ku rozpaczy świecian zaskoczył Zapałę. I to Lech II cieszył się z pierwszego zwycięstwa w sezonie.
LECH II POZNAŃ – WDA ŚWIECIE 1:0 (0:0)
Bramka: Maksym Czekała (90+4).
Wda: Zapała – Dziarkowski, Słaby, Wypij – Ratkowski (63. Nawrocki), Wenerski, O. Januszewski, Kubiak (87. Cieślik) – Jaskólski (87. Szymański), Majka (63. Kozłowski) – Kalitta (77. Węgrzyn).




Dodaj komentarz