W zeszłym sezonie kibice z Warlubia do 14. kolejki czekali na punkty swojej drużyny. W tym roku pierwsze „oczko” wpadło już w pierwszym domowym spotkaniu.
W 2. kolejce A klasy Start Warlubie zremisował z Gromem Więcbork 1:1 (1:1). U gospodarzy zabrakło Milana Lecha i Olafa Rekowskiego, co było osłabieniem dla tej młodej drużyny. W wyjściowej „11” znaleźli się za to nieobecni na inaugurację Mikołaj Kuczmiński i nowy prezes klubu Dawid Staszewski. Warlubianie w 18. min. objęli prowadzenie za sprawą Sylwestra Fiałkowskiego, który przelobował golkipera Gromu. Jednak 180 sekund potem, po rzucie wolnym, goście wyrównali. Szanse na zwycięstwo Startu wzrosły, gdy w 66. min. drugą żółtą kartkę ujrzał Bartosz Mazurek i zespół z Więcborka grał w osłabieniu.
- Ta czerwona kartka zamiast pomóc nam zaszkodziła – uważa trener Startu Marcin Stoppel. - Jedenastu na jedenastu graliśmy lepiej niż z przewagą zawodnika. Grom miał groźne stałe fragmenty i mogliśmy jeszcze dostać drugiego gola. Ten punkt szanujemy, choć mogliśmy zgarnąć całą pulę.
START WARLUBIE – GROM WIĘCBORK 1:1 (1:1)
Bramki: Sylwester Fiałkowski (18) – Mariusz Żychski (21).
Start: Kłosiński – Gosz (80. Powalski), Staszewski, Przybyłek, Śliwoń – Raduszewski (68. Ejmont), Kuczmiński, Orzechowski (80. Nadolny) – Górski (68. Sztubecki), Kępiński, Fiałkowski.




Dodaj komentarz