Elana Toruń, Tłochovia Tłuchowo, Chemik Bydgoszcz i Włocłavia Włocławek – wszystkie te drużyny z czołowej „6” tabeli IV ligi w rundzie rewanżowej zgubiły punkty w starciach z beniaminkiem z Serocka.
W meczu 27. kolejki IV ligi Pol-Osteg/Pomorzanin Serock zremisował z Włocłavią Włocławek 1:1 (1:1). Z tego wyniku najbardziej ucieszyli się w Toruniu, bo Elana (dziś wygrała w Łabiszynie z Notecią 4:0) powiększyła przewagę nad włocławianami do czterech punktów. Beniaminek nie przestraszył się wicelidera i od początku poszedł z nim na wymianę ciosów. Jednak pierwsi gola strzelili goście. W 32. min. Michał Kalitta wygrał pojedynek sam na sam z Łukaszem Zapałą.
- Wyrównaliśmy dwie minuty potem po krótko rozegranym rzucie rożnym i strzale głową Krzysztofa Szala – informuje trener Pomorzanina Tomasz Rogóż. - W 2. części „setkę” miał Radek Mik po rozegraniu akcji z Bartkiem Świątkiem, ale Bartosz Piotrowski obronił nogą jego strzał. Włocłavia miała dwie klarowne okazje. Najpierw główkował Kalitta, lecz Zapała obronił. Później w jednej sytuacji był prawdziwy bilard przed naszą bramką, ale jakość udało się wyjść nam z opresji. Ostatnie minuty to wymiana ciosów. Nam wygraną mógł zapewnić Patryk Zieliński, jednak nie udało się.
W Serocku mogą żałować, że w przegranym spotkaniu 15 kwietnia z Pogonią Mogilno (0:3) zabrakło trenera Tomasz Rogóża, bo być może passa bez porażki wynosiłaby już 12 meczów, a nie 4 (licząc walkowera).
POMORZANIN SEROCK – WŁOCŁAVIA WŁOCŁAWEK 1:1 (1:1)
Bramki: Krzysztof Szal (34) – Michał Kalitta (32).
Pomorzanin: Zapała – Kozłowski, Bogdziński, Kordyla (81. Witkowski) – Filipski, Mik, Górski, Szal (81. Khadzhynov), A. Zieliński – Nowak (85. Chylewski), Świątek (75. P. Zieliński).




Dodaj komentarz