Czwartą porażkę z rzędu poniósł w niedzielne samo południe beniaminek Betclic 3. Liga ze Świecia. Tym razem po samobójczym trafieniu stopera.
W 5. kolejce III ligi Wda Świecie uległa Gedanii 1922 Gdańsk 1:2 (1:1). W ekipie gospodarzy zabrakło kontuzjowanego Oskara Kubiaka, którego na lewym wahadle zastąpił Kuba Nawrocki. W wyjściowej „11” znaleźli się też Damian Rybacki i Szymon Kozłowski. Goście wysokim pressingiem zaczęli zawody i już po 80 sekundach cieszyli się z gola. Precyzyjnym strzałem z 16 metrów tuż przy słupku popisał się Vadym Kukuruza. W 3. min. mógł być już remis, ale po strzale głową Jakuba Ratkowskiego piłka zatrzymała się na poprzeczce. W odpowiedzi Gedania groźnie skontrowała, lecz dobrze na piątym metrze interweniował Mikołaj Dziarkowski. Miejscowi grali nerwowo, brakowało im dokładności i dawali się wyprzedzać rywalom. W 26. min. po długo rozgrywanej akcji przez świecian piłka trafiła w końcu pod nogi Damiana Rybackiego, który z 17 metrów kropnął w „same okienko” i był remis. Osiem minut później po zagraniu Oskara Januszewskiego na czystą pozycję wyszedł Michał Kalitta, ale wypuścił sobie za mocno futbolówkę i zgarnął mu ją bramkarz Bartosz Urban. W 35. min. musiał wykazać się Zapała broniąc groźny strzał z dystansu Aleksandra Łazarskiego. Trzy minuty potem po akcji lewą stroną Łukasza Wenerskiego przed szansą stanął Kalitta, lecz jego strzał był za słaby, żeby zaskoczyć golkipera z Gdańska. „Do szatni” prowadzenie Wdzie mógł dać Januszewski, który przebojem wbiegł w pole karne, ale zatrzymał go Urban.
Początek 2. części był dość niemrawy z obu stron. W 58. min. dobrą okazję miał Szymon Kozłowski, jednak zamiast dogrywać do kolegów zdecydował się na strzał w krótki róg i przestrzelił. 120 sekund później Zapała wygrał pojedynek sam na sam z Aleksandrem Łazarskim. Później dwukrotnie Konrad Waliszewski miał chrapkę na gola, jednak „Zapi” był czujny. W 83. min. groźnie główkował Miłosz Manuszewski, ale znów Zapała był na posterunku. W 86. min. dobrą okazję mieli Kalitta i Jakub Węgrzyn wychodząc dwa na jednego, ale ten drugi przekombinował i obrońcy zabrali mu piłkę. Trzy minuty potem goście wywalczyli rzut wolny na 30. metrze. W pole karne futbolówkę dośrodkował Konrad Waliszewski, a Paweł Słaby chciał ją wybić na rzut rożny, jednak zrobił to niefortunnie, bo piłka znalazła się w bramce. Sędzia doliczył pięć minut, ale gospodarzom nie udało się wyrównać i czwarta porażka z rzędu stała się faktem. Gdańszczanie mieli w 94. min. „dwusetkę” na 3:1, lecz Szymon Dowgiałło zamiast strzelać niepotrzebnie szukał podaniem Waliszewskiego i Januszewski wtrącił się w akcję wybijając piłkę na rzut rożny.
WDA ŚWIECIE – GEDANIA 1922 GDAŃSK 1:2 (1:1)
Bramki: Damian Rybacki (26) – Vadym Kukuruza (2), Paweł Słaby (89-samobójcza).
Wda: Zapała – Dziarkowski, Słaby, Wypij – Ratkowski, Wenerski (66. Majka), O. Januszewski, Nawrocki (84. Cieślik) – Rybacki (84. Szymański), Kalitta, Kozłowski (66. Węgrzyn).

![Jak nie idzie, to … Wda Świecie przegrała z Gedanią Gdańsk [ZDJĘCIA]](https://www.sportoweswiecie.pl/sites/default/files/styles/juicebox_medium/public/articles/IMG_7375.jpg?itok=sJrzrcPH)


Dodaj komentarz