Nie wiedzie się na razie „nowej” Sparcie Przysiersk, która nadal nie zdobyła w tym sezonie nawet punktu. Z delegacji z Koronowa na tarczy wrócili piłkarze z Warlubia
W 3. kolejce A klasy Sparta Przysiersk przegrała z Piaskami Bydgoszcz 0:2 (0:2). W bramce gospodarzy zadebiutował Brajan Olkiewicz, który teraz łączy grę w hali i na trawie. Trener Maciej Gzella dokonał kilku roszad w składzie. Sparta w sobotę posiadała inicjatywę, ale niespecjalnie przekładało się to na stuprocentowe sytuacje bramkowe. Najlepszą w 1. połowie okazję miał Patryk Jackowski, ale jej nie wykorzystał. Przysierszczanie nie ustrzegli się dwóch kosztownych błędów, które bezwzględnie potrafili wykorzystać rywale. W 30. min. strata w środku pola przyniosła kontrę beniaminkowi, którą golem zakończył Mateusz Winkler. Pięć minut potem, po wznowieniu gry przez Olkiewicza od bramki, Maciej Góra stracił piłkę na rzecz Marcina Krzywickiego, który zagrał ją wzdłuż bramki do kolegi. Piłkę zmierzającą do siatki wślizgiem próbował jeszcze wybić Przemysław Kozicki, ale w efekcie zagrał ręką i sędzia zarządził rzut karny, którego wykorzystał Krzywicki. W 2. połowie piłkarze Piasków cofnęli się do defensywy i mądrze rozbijali ataki gospodarzy. Przysierszczanie nie znaleźli recepty, żeby strzelić choćby gola na kontakt. Po odejściu Amadeusza Olszewskiego brakuje w zespole typowej „9”.
SPARTA PRZYSIERSK – PIASKI BYDGOSZCZ 0:2 (0:2)
Bramki: Mateusz Winkler (30), Marcin Krzywicki (35-karny).
Sparta: Olkiewicz - Kozicki, Góra, Kleina – Jakielaszek, Jackowski (60. Deręgowski), Zieliński, Cerajewski - Lubański (82. Topór), Tarkowski (46. Dobrowolski) - M. Gerke (60. Jaśniewski).
Victoria Koronowo wygrała ze Startem Warlubie 5:0 (2:0). Do 35. min. utrzymywał się bezbramkowy remis, a warlubianie mieli dwie klarowne okazje na otwarcie wyniku, jednak nie zdołali ich wykorzystać Mateusz Raduszewski i Jakub Orzechowski. Miejscowi byli skuteczniejsi, a kluczowe okazały się gole Łukasza Dziedzic-Kamińskiego w 36. i 45+1. min., które ustawiły dalszą rywalizację. W 55. min. piłkarze Startu stracili trzecią bramkę, która przekreśliła szanse na korzystny wynik. I całkowicie podcięła skrzydła. Beniaminek w ostatnich minutach dodał jeszcze dwa trafienia.
VICTORIA KORONOWO – START WARLUBIE 5:0 (2:0)
Bramki: Łukasz Dziedzic-Kamiński 2 (36, 45+1), Mikołaj Kalinowski (55), Marcin Madeja (85), Radosław Słysz (90).
Start: Kłosiński – Gosz, Straszewski, Przybyłek, Nesterowicz (46. Śliwoń) – Raduszewski (46. J. Lewandowski), Lech, Orzechowski (68. Sędzicki) – B. Górski (80. Sztubecki), Kępiński, Fiałkowski.




Dodaj komentarz