Zgodnie z przewidywaniami lider grupy północnej I ligi PLF odniósł wysokie zwycięstwo w derbach województwa kujawsko-pomorskiego.
Świeckie Pantery odniosły dziś ósmą victorię w tym sezonie i po raz pierwszy obroniły fotel lidera. Toruńska Akademia Futsalu przegrała z Futsalem Świecie 1:9 (0:4). Faworyt derby był jeden. Goście od początku posiadali inicjatywę, ale przez 10 minut nie potrafili objąć prowadzenia. Nastawieni na kontry gospodarze mieli dwie świetne szanse na otwarcie wyniku, lecz nie wykorzystali ich Maciej Dudek i Marcel Zimmermann. W 10. min. lider objął prowadzenie po „bombie” z rzutu wolnego Karola Czyszka (z ok. 20 metrów). 120 sekund potem na 2:0 dla Panter podwyższył Mateusz Cyman po asyście Marcina Mrówczyńskiego. W 14. min. świecianie zadali kolejny cios, a do siatki piłkę posłał Jakub Hapka. W 16. min. po przypadkowym zderzeniu z Cymanem zasłabł Bartosz Olkowski. Z uwagi na oczekiwanie na przyjazd karetki mecz został przerwany na 14 minut. Na szczęście piłkarz TAF na własnych nogach opuścił boisko. Po wznowieniu gry nadal inicjatywa była po stronie gości. W 19. min. w polu karnym został sfaulowany Jakub Hapka. Rzut karny pewnie wykorzystał Karol Czyszek.
Po przerwie Futsal nadal przeważał, lecz wynik długo nie zmieniał się. Od 28. min. zaczęły się żółte i czerwone kartki dla torunian. Najpierw za 2. żółtą kartkę (faul taktyczny na Czyszku) z boiska wyleciał grający trener Mateusz Kończalski. Świecianie jednak nie wykorzystali gry w przewadze jednego gracza. Potem z boiska wyleciał Konrad Jekiełek (za 2. żółtą). Tym razem w 32. min. po akcji Czyszka i Piotra Kaczkowskiego na 5:0 podwyższył Mateusz Cyman. Minutę później Cyman skompletował hat-tricka po dobrze rozegranym rzucie wolnym przez Olafa Wójtowicz i Karola Czyszka. Nie minęło 10 sekund, a Jakub Hapka po przechwycie piłki podwyższył na 7:0. W 35. min. czerwona kartkę ujrzał Maciej Dudek za zbyt ostre słowa w kierunku arbitra po nieodgwizdanym faulu. Pantery wykorzystały szybko grę w przewadze, a hat-tricka skompletował Jakub Hapka. Gospodarze na domiar złego złapali szósty faul, a Karol Czyszek pewnie wykorzystał rzut karny przedłużony kompletując hat-tricka ze stałych fragmentów gry. Kibice liczyli na kolejną dwucyfrówkę. Tymczasem zamiast niej był honorowy gol dla zespołu z Torunia, a po indywidualnej akcji zdobył go Marcel Zimmermann. Tym samym Karol Drażdżewski, który zastępował pauzującego za czerwoną kartkę Daniela Semraua, nie zaliczył pierwszego „zerka” w I lidze PLF.
TAF TORUŃ – FUTSAL ŚWIECIE 1:9 (0:4)
Bramki: Marcel Zimmermann (39) – Mateusz Cyman 3 (12, 32, 33), Jakub Hapka 3 (14, 34, 36), Karol Czyszek 3 (10, 19-karny, 38 – karny przedłużony).
Futsal: Drażdżewski – Mrówczyński, Wiśniewski, Kaczkowski, Cyman oraz Czyszek, Wójtowicz, Kwiatkowski, Hapka, Lewandowski, Wanat, Olkiewicz.



Dodaj komentarz