Po raz pierwszy w historii Futsal Świecie wygrał mecz na otwarcie sezonu. Dziś nie dał szansy zespołowi ze Szczecina.
Na inaugurację sezonu 2024/25 I ligi PLF Futsal Świecie pokonał Futsal Szczecin 9:2 (6:1). Okazało się, że międzynarodowa mieszanka (w składzie tylko dwóch Polaków) nie tworzy jeszcze zgranego kolektywu, potrzebuje więcej czasu na zgranie. Pantery już do przerwy praktycznie zapewniły sobie trzy punkty. Na pierwszego gola musieliśmy jednak czekać do 8. min. Wcześniej gości dwukrotnie ratowała poprzeczka po strzałach Piotra Kaczkowskiego i Mateusza Cymana, kilka udanych interwencji miał były golkiper Pogoni Szczecin Radosław Janukiewicz. Szczecinianie wypracowali sobie dwie dobre okazje. W jednej obili słupek, a w drugiej pojedynek sam na sam z Bartoszem Piotrowskim przegrał Breno Fereira Da Silva. Worek z bramkami rozwiązał w 8. min. Cyman, a drogę do bramki otworzył mu oczywiście Marcin Mrówczyński. Dwie minuty potem jeden z trzech debiutantów wśród Panter Olivier Zaręba zabrał piłkę rywalowi i w sytuacji sam na sam pokonał Janukiewicza. W 11. min. po rzucie rożnym wykonanym przez Davidsona Silvę kapitalnym uderzeniem z ok. 15 metrów popisał się Marcin Mrówczyński i było 3:0. Świecianie byli dalej głodni goli, dochodzili do kolejnych sytuacji strzeleckich, ale na czwarte trafienie musieliśmy poczekać do 17. min. Wówczas kapitalną akcję zagrali Cyman, Mrówczyński i Piotr Kaczkowski, który z 8 metrów posłał piłkę pod poprzeczkę. Trener Marcin Mikołajewicz zdecydował się na wycofanie bramkarza, ale ten manewr zakończył się w 19. min. podwójną stratą. Za obronę strzału ręką czerwona kartkę ujrzał Karol Czyszek, a rzut karny wykorzystał Daniel Lopez. Jednak odpowiedź Panter była błyskawiczna i podwójna. Znów dało o sobie znać trio Mrówczyński – Kaczkowski i Cyman. Tym razem gola zdobył ten ostatni, a asystował „Kaczek”. Chwilę potem po kontrze Mateusz Cyman skompletował hat-tricka, a asystę zaliczył „Mrówa”.
W 21. min. po złym podaniu Zaręby na czystą pozycję wyszedł Hiszpan Issac Martinez i nie dał szans Bartoszowi Piotrowskiemu. Odpowiedź Panter nastąpił 60 sekund później, a gola zdobył debiutant Krzysztof Elsner. Wówczas w zespole ze Szczecina nastąpiła zmiana bramkarza. Między słupkami stanął Volodomyr Zghara i zaczął swój show zatrzymując wielokrotnie strzały naszych graczy. Skapitulował dopiero w 36. min. po uderzeniu Zaręby zza pola karnego. Asystę do hat-tricka dołożył Cyman. Trzy minuty później końcowy wynik ustalił Marcin Mrówczyński, ale wówczas w bramce nie było Zghary, bo przyjezdni grali z „lotnym golkiperem”. Dodajmy, że z debiutantów gola dziś nie strzelił Davidson Silva, choć miał w 1. części kilka szans. Brazylijczyk za to zapisał na swoim koncie pierwszą asystę.
FUTSAL ŚWIECIE – FUTSAL SZCZECIN 9:2 (6:1)
Bramki: Mateusz Cyman 3 (8, 20, 20), Olivier Zaręba 2 (10, 36), Marcin Mrówczyński 2 (11, 39), Piotr Kaczkowski (17), Krzysztof Elsner (22) – Daniel Lopez (19-karny), Issac Martinez (21).
Futsal Świecie: Piotrowski, Drażdżewski – Mrówczyński, Kaczkowski, Silva, Cyman oraz Czyszek, Elsner, Wiśniewski, Zaręba, Kocieniewski, Kolmajer.




Dodaj komentarz