Nie było niespodzianki w czwartkowym meczu 1/8 finału Pucharu Polski w Grudziądzu, gdzie po awans do kolejnej rundy sięgnął mistrz kraju.
Olimpia Grudziądz przegrała z Jagiellonią Białystok 1:3 (1:3) i na 1/8 finału zakończyła tegoroczną przygodę z Pucharem Polski. Trener drugoligowca Grzegorz Niciński wykazał się konsekwencją w wyborze bramkarzy i ponownie postawił na świecianina Pawła Depkę, który bronił w poprzednich pucharowych spotkaniach. Z pewnością dla niego był to jeden z najważniejszych meczów w karierze. Młody golkiper już na początku miał dwie świetne interwencje broniąc sprytny strzał z rzutu wolnego Nene oraz uderzenie z dystansu Darko Čurlinova. Grudziądzanie mieli dobre otwarcie. W 13. min. gości uratował bramkarz Sławomir Abramowicz broniąc z trudem strzał z głowy Szymona Krocza. Minutę później znany doskonale w Świeciu Dominik Frelek wywalczył rzut karny dla gospodarzy (zagranie piłki ręką przez Čurlinova), którego wykorzystał Tomasz Kaczmarek. Euforia na trybunach trwała krótko. W 20. min. do remisu strzałem z 6 metrów doprowadził Nene, a 60 sekund na 2:1 dla Jagiellonii trafił z 12 metrów Afimico Pululu. W 30. min. znakomitym technicznym uderzeniem z 17 metrów w „okienko” popisał się Jesus Imaz i Paweł Depka musiał po raz trzeci wyciągnąć piłkę z siatki. Przed przerwą mistrz kraju mógł jeszcze podwyższyć prowadzenie, ale świecianin zatrzymał Kristoffera Hansena. Wcześniej Olimpia była bliska gola kontaktowego, gdy rywali uratował słupek.
W 2. części grudziądzanie ambitnie walczyli, mieli trzy dobre sytuacje, ale na przeszkodzie stanął im rezerwowy bramkarz Jagi Maksymilian Strysik. W 78. min. gola „stadiony świata” strzałem zza pola karnego zdobył Iwan Ciupa, jednak po analizie VAR-u nie został uznany, bo sędziowie dopatrzyli się pozycji spalonej jednego z graczy Olimpii. Białostocczanie dowieźli do końca wynik 3:1 najmniejszym kosztem sił. W 2. połowie Paweł Depka nie miał specjalnie okazji do pokazania swoich umiejętności.
19-letni wychowanek Wdy Świecie w pierwszej rundzie w klubie z Olimpii zagrał w sumie w czterech meczach Pucharu Polski i jednym II ligi. Wpuścił 9 bramek.




Komentarze
Brawo Paweł, nie nie miałeś
Brawo Paweł, nie nie miałeś szans przy straconych bramkach, .Olimpia zagrała najlepszy mecz w sezonie. Powodzenia, pewnie już po powrocie do Arki.
Dodaj komentarz