Czwartoligowiec z Pruszcza urwał dziś punkty Chemikowi Bydgoszcz odbierając mu praktycznie szanse na grę w barażu.
W 31. kolejce IV ligi Start/Eco-Pol Pruszcz zremisował w Łochowie z Chemikiem Bydgoszcz 0:0. Patrząc na tabelę wynik jest sukcesem, choć w 2. części były szanse, żeby zdobyć gola na wagę trzech „oczek”. W zespole z powiatu świeckiego tradycyjnie lista nieobecności była długa, ale za tydzień sytuacja kadrowa ma się nieco poprawić, choć Oleksander Ovsiak i Maciej Sieradzki już nie pomogą drużynie w walce o utrzymanie, bo ich urazy są poważniejsze. Pierwsza połowa to zdecydowana przewaga bydgoszczan, jednak nie potrafili oni zamienić stwarzanych sytuacji na bramki. Startowcy też próbowali odgryźć się, lecz bez powodzenia. Po przerwie gra się bardziej wyrównała. Owszem Chemik nadal dochodził do sytuacji strzeleckich, ale podopieczni Adama Górala też mieli swoje szanse. Zwłaszcza Jakub Krukowski, który trzy razy uciekł obrońcom, jednak zabrakło finalizacji. Do kontrowersji doszło w 88. min., gdy obrońca zdaniem pruszczan sfaulował „Kruka”, jednak sędzia nie podyktował rzutu karnego. Dodajmy, że bramki Chemika strzegł Bartosz Piotrowski, który tym samym po wielu latach znów zaliczył mecz w barwach klubu z Glinek.
START PRUSZCZ – CHEMIK BYDGOSZCZ 0:0
Start: Prus – Tabisz, Ka. Witkowski, Mizdalski, Skomra – Gaca (70. Majer), Czarnowski, Zbiranek, Ziółkowski, Dygulski (87. Ossowski) – Krukowski.




Dodaj komentarz