Futsal Świecie poniósł w Gliwicach najwyższą w historii klubu porażkę, a i tak był to najniższy wymiar kary.
W ramach 6. kolejki Fogo Futsal Ekstraklasa Piast Gliwice rozgromił Futsal Świecie 10:0 (5:0). Beniaminek na Górny Śląsk pojechał tylko w dziewiątkę, w tym dwóch bramkarzy. W składzie zabrakło Maksymiliana Lewandowskiego, Matheusa Inacio, Szymona Kocieniewskiego, Mateusza Komura, Bartłomieja Piórkowskiego, Macieja Żurka i Maksymiliana Lewandowskiego. Trener Marcin Mikołajewicz nawet nie mógł wystawić dwóch osobnych „czwórek”. Trudno było spodziewać się niespodzianki w starciu z rozpędzonym mistrzem Polski, który wygrał cztery ostatnie spotkania. Przewaga Piasta była ogromna, ale mogło zacząć się świetnie dla naszego zespołu, bo w 2. min. Davidson Silva miał świetną okazję, jednak w sytuacji sam na sam tylko obił słupek. Po chwili to się zemściło, bo Carlos Eduardo (Dill) otworzył wynik meczu. W 4. min. Miguel Pegacha kapitalnie przymierzył z 10 metrów w „okienko” i było 2:0. Szansą na wrócenie do gry był rzut wolny z ok. 12 metrów, ale mocne uderzenie Karola Czyszka obronił bramkarz. W 7. min. dobrą okazję zmarnował Piotr Kaczkowski. Gospodarze cały czas obstrzeliwali bramkę Bartosza Piotrowskiego, który robił, co mógł, żeby ratować drużynę. Raz w sukurs przyszedł mu słupek. W 12. min. Vinicius Lazzaretti strzałem przy krótkim słupku podwyższył na 3:0. W 14. min. Krzysztof Elsner źle wznowił grę z autu na wysokości swojego pola karnego. Piłkę przejął Carlos Eduardo i nie zmarnował szansy. Minutę potem „Piastunki” wygrywały już 5:0, a gola zdobył Bruno Graca. W ostatniej minucie 1. części szansę na gola miał Karol Czyszek, jednak górą był golkiper. Statystyki potwierdzały wynik, bo w strzałach było 33-3, a celnych 17-3.
Po przerwie w bramce Futsalu pojawił się Daniel Semrau notując tym samym ekstraklasowy debiut. Przez 5 minut świecianie mieli sporo szczęścia i wynik nie zmieniał się. W 25. min. w zamieszaniu przed bramką „Semryka” i jego interwencji piłka trafiła w klatkę piersiową Jakuba Wiśniewskiego i wpadła do siatki. Sędziowie uznali, że jeszcze musnął ją Tomasz Kriezel i to na jego konto zapisano gola. W kolejnych minutach gliwiczanie grając na zupełnym luzie szukali kolejnych bramek. W 30. min. przypomniał o sobie Brazylijczyk Dill kompletując hat-tricka. To nie było koniec kanonady, choć przez pięć minut wynik na tablicy się nie zmieniał. W ostatnich czterech jednak gliwiczanie dotarli do pierwszej dwucyfrówki w tym sezonie. Do siatki trafili jeszcze Bruno Graca (36), Carlos Eduardo (38) i równo z syreną Sebastian Szadurski. Pantery w drugich 20 minutach oddały tylko 5 strzałów, w tym jeden celny. Końcowy bilans w strzałach to: 64-22, w tym celne 33-4, w obramowanie 2-1 i zablokowane 11-10.
PIAST GLIWICE – FUTSAL ŚWIECIE 10:0 (5:0)
Bramki: Dill 4 (3, 15, 30, 38), Miguel Pegacha (4), Vini I (13), Bruno Graça 2 (16, 37), Tomasz Kriezel (25), Sebastian Szadurski (40).
Futsal: Piotrowski, Semrau – Elsner, Czyszek, Kaczkowski, Zaręba oraz Cyman, Wiśniewski, Silva.




Dodaj komentarz