W ostatnim meczu u siebie w tym roku beniaminek „okręgówki” z Gruczna nie odczarował swojego boiska. To czwarte spotkanie bez zwycięstwa, w tym trzecia porażka.
Wisła Gruczno w 14. kolejce klasy okręgowej uległa Pomorzaninowi Toruń 3:4 (1:2). To była jej trzecia porażka z rzędu. W składzie beniaminka zabrakło Olafa Wójtowicza, Krzysztofa Szawarniaka, Karola Miedzińskiego i Dominika Woźniaka. Obie drużyny zaoferowały kibicom otwarty futbol, akcja za akcję. Mecz zaczął się idealnie dla gospodarzy, bo już w 40. sekundzie wynik otworzył Patryk Kotala. Wicelider odpowiedział w 14. min. trafieniem Igora Lubowicza. W 44. min. Pomorzanin wyszedł na prowadzenie, a gola zdobył Alan Gierlikowski. Niestety, 2. połowa dla Wisły zaczęła się źle, bo w 50. min. przegrywała już 1:3 (Szymon Kulasiński). Jednak pięć minut potem kontaktowego gola strzelił Oskar Korbel, który wykorzystał rzut karny. Wiślacy ruszyli do ataku, lecz od razu zostali skarceni. W 57. min. torunianie znów prowadzili dwiema bramkami, a na listę strzelców ponownie wpisał się Igor Lubowicz. Podopieczni Filipa Skorego nie poddawali się. Walczyli do końca. Po raz drugi kontaktową bramkę zdobył Oskar Korbel, jednak za późno, bo w 94. min. Na wyrównanie zabrakło czasu.
WISŁA GRUCZNO – POMORZANIN TORUŃ 3:4 (1:2)
Bramki: Igor Lubowicz 2 (55-karny, 90+4), Patryk Kotala (1) – Igor Lubowicz (14, 57), Adam Gierlikowski (44), Szymon Kulasiński (50).
Wisła: Ostrowski – Czubkowski (62. Menczyński), Dusza, Waśkowski, Mizdalski (71. Paczkowski) – Korecki, Kwaśniewski (71. Mbamu), Korbel - Kotala, Rumiński – Lewandowski (78. Mbaye).




Dodaj komentarz