Na koniec domowych rewanżów z zespołami z czołówki Świeckie Pantery zdobyły pierwszy punkt w 2026 rok we własnej hali przerywając serię czterech porażek z rzędu.
Futsal Świecie w ramach 25. kolejki Fogo Futsal Ekstraklasy zremisował z GI Malepszy Futsal Leszno 2:2 (2:1). Niewiele zabrakło do sensacji, a dokładnie 35 sekund. Beniaminek znów pokazał, że potrafi grać z zespołami z czołówki. Spotkanie zaczęło się idealnie dla Świecian. W 92. sekundzie Daniel Garcia Gallego zatrzymał ręką piłkę po strzale Matheusa Inacio. Zdarzenie miał miejsce w obrębie pola karnego, więc sędziowie podyktowali rzut karny. Tego wykorzystał Krzysztof Elsner. Leszczynianie próbowali odpowiedzieć, lecz nie mieli specjalnie pomysłu na dobrze zorganizowanych w defensywie gospodarzy. Strzały z dystansu nie przynosiły efektu. Z czasem Bartosz Piotrowski miał trochę pracy. W sumie obronił w 1. części 6 strzałów. Nasi piłkarze nie ograniczali się tylko do obrony. Szukali swoich szans w ataku. Blisko szczęścia byli Luiz Gustavo Przybyszeweski, Mateheus Inacio i Oliver Zaręba. W 12. min. po świetnym zagraniu Piotra Kaczkowskiego na wolnej pozycji znalazł się Brazylijczyk Inacio, który precyzyjnym strzałem z 8 metrów tuż przy słupku podwyższył na 2:0. Podrażnieni goście jeszcze bardziej ruszyli do ataku. W 14. min. niewiele pomylił się Mateusz Lisowski. 30 sekund później kontaktowego gola zdobył strzałem z dystansu Albert Betowski. W 18. min. beniaminek powinien prowadzi znów dwiema bramkami. Najpierw strzelał Oliver Zaręba. Bramkarz Antti Koivumaki odbił piłkę wprost pod nogi Mateusza Cymana, ale ten nie zdołał umieścić jej w bramce.
Po zmianie stron piłkarze z Leszcza przeważali, ale wciąż brakowało im skutecznego wykończenia akcji. W 25. min. Brazylijczyk Tavo był bliski podwyższenia prowadzenia, ale rywali wsparł słupek. W 30. min. znakomitym uderzeniem popisał się Adrian Skrzypek, ale Bartosz Piotrowski znakomitą robinsonadą uratował miejscowych od straty gola. Trzy minuty później Daniel Garcia Gallego mając przed sobą tylko Piotrowskiego trafił w słupek. W końcowych minutach drużyna z Wielkopolski zaczęła grać z „lotnym bramkarzem”. Na dodatek nasi piłkarze mieli 5 fauli na koncie. Świecianie bronili się chwilami rozpaczliwie, ale nie popełnili kolejnego faulu. Do pełni szczęścia zabrakło im 35 sekund. Po świetnym zagraniu Rajmunda Siecli w pole karne gola zdobył Arkadiusz Szypczyński. Z sensacji została niespodzianka. Przypomnijmy, że drużyna z Leszna przed tą kolejką była trzecia w tabeli.
FUTSAL ŚWIECIE – FUTSAL LESZNO 2:2 (2:1)
Bramki: Krzysztof Elsner (2 – karny), Matheus Inacio (12) – Albert Betowski (15), Arkadiusz Szypczyński (39).
Futsal: Piotrowski – Mrówczyński, Kaczkowski, Przybyszeweski, Inacio oraz Elsner, Czyszek, Zaręba, Cyman, Kocieniewski, Żurek, Baliazin, Wiśniewski.

![Niespodzianka w Świeciu. Beniaminek urwał punkty ekipie z Leszna [ZDJĘCIA]](https://www.sportoweswiecie.pl/sites/default/files/styles/juicebox_medium/public/articles/IMG_3841.jpg?itok=8tr43Hs3)


Dodaj komentarz