Trzeci sparing tego lata rozegrał czwartoligowiec z Pruszcza.
Orzeł Osiek przegrał w dzisiejszym sparingu ze Startem Pruszcz 1:6 (1:3). Podopieczni Adama Górala na trzeci sparing tego lata wybrali się aż do Wielkopolski. Orzeł to przedstawiciel grupy 1. klasy okręgowej wielkopolskiej (3. miejsce w ubiegłym sezonie), ale dodajmy, że w Wielkopolsce jest to siódmy poziom rozgrywkowy, bo między „okręgówką” a IV ligą jest V liga (trzy grupy). Spotkanie toczyło się pod dyktando Pruszczan. W 5. min. po indywidualnej akcji i strzale zza pola karnego w krótki róg prowadzenie Startowi dał jeden z graczy testowanych. Gospodarze wyrównali po pięciu minutach też uderzeniem z ok. 16 metrów. W 25. min. goście wywalczyli rzut rożny. Już przy pierwszym dośrodkowaniu zawodnika testowanego powinien paść gol, ale Pruszczanie przekombinowali i obrońcy wybili piłkę, która wróciła do wykonawcy kornera. Ten dośrodkował ją ponownie w pole karne, a jeden z zawodników z Osieka niefortunnie przeciął lot futbolówki, która wysokim lobem wpadła do bramki odbijając się jeszcze od słupka. W 36. gospodarze nie wykorzystali rzutu karnego (strzał obok bramki). Zamiast 2:2 po chwili zrobiło się 3:1 dla Startu, gdy sytuację sam na sam z golkiperem wykorzystał Filip Tadych. W 55. min. czwartoligowiec zadał kolejny cios, a z bliska do siatki piłkę wpakował Mateusz Zbiranek. Pięć minut później Jakub Krukowski urwał się z prawej strony obrońcy i w sytuacji sam na sam z bramkarzem wpakował piłkę do siatki. W 80. min. wynik ustalił zawodnik testowany popisując się udanym wejściem z prawej strony pola karnego i strzałem po długim rogu. Startowcy mieli jeszcze kilka dobrych okazji, ale sześć strzelonych goli z pewnością cieszy sztab szkoleniowy i kibiców.



Dodaj komentarz