Świeckim Panterom nie udała się wczorajsza wyprawa do stolicy Wielkopolski.
Wiara Lecha Poznań pokonała Futsal Świecie 4:1 (4:0) na otwarcie 5. kolejki Fogo Futsal Ekstraklasy. To był trzeci oficjalny mecz obu ekip. Poprzednie dwa miały miejsce w I lidze PLF, oba wygrały Pantery. W piątek w składzie gości zabrakło kontuzjowanego Marcina Mrówczyńskiego, którego w kadrze zastąpił Jakub Wiśniewski. Z kolei rezerwowym bramkarzem zamiast Danila Balizina był Filip Drażdżewski. Kluczowa okazała się 1. połowa, w której lepiej prezentowali się gospodarze, a podkreślają to statystyki. Oddali oni 40 strzałów (w tym 18 celnych) przy 13 Świecian (4 celne). Gdyby nie Bartosz Piotrowski, to do przerwy wynik mógł być jeszcze wyższy. Wśród Poznaniaków wyróżniał się Argentyńczyk Uriel Cepeda, który na zapleczu ekstraklasy strzelił naszej drużynie 6 goli. Niestety, swój dorobek poprawił w piątkowy wieczór. Zanim jednak otworzył wynik m.in. przegrał pojedynek sam na sam z Bartoszem Piotrowskim i obił poprzeczkę. W 14. min. golkiper Panter nie miał już szans po strzale Cepedy zza pola karnego. Minutę później było już 2:0 po sprytnie rozegranym rzucie rożnym przez Martina Solziego i strzale z bliska Piotra Rykaczewskiego. Tego drugiego świeccy kibice znają z ProfTools Ligi, bo grał w niej w barwach Haber Team. W 16. min. nasz zespół dał się zaskoczyć po raz trzeci, a gola strzałem z głowy zdobył Oussama El Metmary. Beniaminek na tym nie poprzestał. 39 sekund potem zrobiło się 4:0, a dublet skompletował Uriel Cepeda. Na szczęście dla gości Argentyńczyk tuż przed przerwą ujrzał 2. żółtą kartkę i musiał opuścić boisko. Podopieczni Marcina Mikołajewicza w pierwszych 20 minutach też zmieli swoje szanse. Najbliższy szczęścia w 7. min. był Alexandre Miranda, ale piłka po jego akcji zatrzymała się na słupku. Próbowali też Matheus Inacio i Piotr Kaczkowski, ale zabrakło im precyzji.
Nasz zespół nie potrafił na początku 2. połowy wykorzystać gry w przewadze, choć okazje strzeleckie były. Dobrze jednak bronił Marek Kusnir. Gracze Wiary Lecha też od czasu do czasu sprawdzali formę Piotrowskiego. W 27. min. golkiper gości najpierw obronił strzał z dystansu Oussamy, a potem dobitkę z bliska Jakuba Kozłowskiego. Po chwili Noel Bujano miał szansę na gola dla przyjezdnych, jednak przegrał pojedynek sam na sam z Kusnirem. Na ostatnie cztery minuty nasz team wycofał bramkarza. I to właśnie „lotny” Davidson Silva zdobył w 39. min. honorową bramkę zmieniając lot piłki po strzale z dystansu Mirandy. Dodajmy, że wczoraj debiut w Fogo Futsal Ekstraklasie i zespole seniorów Futsalu Świecie zaliczył bramkarz Filip Drażdżewski. Przypomnijmy, że wcześniej w I lidze golkiperem Panter był jego starszy brat Karol Drażdżewski.
WIARA LECHA POZNAŃ – FUTSAL ŚWIECIE 4:1 (4:0)
Bramki: Uriel Cepeda 2 (14, 17), Piotr Rykaczewski (15), Oussama El Metmary (16) – Davidson Silva (39).
Futsal: Piotrowski, F. Drażdżewski – Ramada, Miranda, Noel, Silva oraz Kaczkowski, Dibrova, Czyszek, Inacio, Kosowski, Kocieniewski, Olszewski, Wiśniewski.



Dodaj komentarz