Futsal Świecie odniósł dziś najwyższe wyjazdowe zwycięstwo w historii gromiąc BAF Bonito Białystok 11:2.
W meczu 6. kolejki I ligi PLF (grupa północna) BAF Bonito Białystok uległa Futsalowi Świecie 2:11 (1:7). Pierwszy raz od pierwszego gwizdka w bramce naszego zespołu stanął Karol Drażdżewski, a Daniel Semrau pojawił się na placu gry w 25. min. Losy meczu rozstrzygnęły się w kwadrans, gdy Pantery wygrywały już 7:1. Jedyny dobry moment białostocczan, to gol kontaktowy na 1:2 strzelony przez Miguela Sermento. Co prawda, w 2. części mieli swoje sytuacje, ale tylko jedną zdołali wykorzystać (na 2:9). Zanosiło się na rekordowe zwycięstwo naszego klubu na zapleczu ekstraklasy. Można było je osiągnąć. Już do przerwy były szanse, żeby podwyższyć wynik, bo gospodarze zaczęli grać z „lotnym bramkarzem”. Niemal każda strata piłki przez nią pachniała golem z daleka. W 2. połowie także świecianie dochodzili do sytuacji strzeleckich, ale dopiero w 32. min. na 8:1 podwyższył Marcin Mrówczyński. Ten sam zawodnik jeszcze raz pokonał bramkarza Bonito 60 sekund później i mecz zakończył z czterema golami i dwiema asystami. W ostatniej minucie dwie bramki Piotra Kaczkowskiego sprawiły, że Pantery wyrównały rekord sprzed dwóch tygodni, kiedy to we własnej hali rozbili AZS UG Gdańsk 11:2. Oczywiście dzisiejsza victorią jest najwyższą jeśli chodzi o wyjazdy.
BAF BONITO BIAŁYSTOK – FUTSAL ŚWIECIE 2:11 (1:7)
Bramki: Miguel Sermento (7), Filip Dojlida (39) – Marcin Mrówczyński 4 (2, 15, 32, 33), Mateusz Cyman 2 (1, 14), Piotr Kaczkowski (40, 40), Jakub Hapka (8), Karol Czyszek (10), Jakub Wiśniewski (14).
Futsal: Drażdżewski, Semrau – J. Wiśniewski, Kaczkowski, Mrówczyński, Cyman oraz Hapka, Lewandowski, Czyszek, Wójtowicz, Kwiatkowski, Kolmajer.



Dodaj komentarz