Mimo eksperymentalnego składu Wda Świecie nie miała żadnych problemów z pokonaniem pierwszej przeszkody w walce o wojewódzki Puchar Polski.
Unia Gniewkowo przegrała w meczu 3. rundy Pucharu Polski na szczeblu podokręgu bydgoskiego z Wdą Świecie 0:3 (0:1). Trener Krzysztof Urtnowski wystawił eksperymentalny skład dając szansę przede wszystkim zawodnikom grającym mniej w III lidze lub wcale. Z pierwszego składu z ostatniego meczu ligowego z Kotwicą Kórnik zagrali pod pierwszego gwizdka tylko Mikołaj Dziarkowski i Jakub Ratkowski (był kapitanem). W wyjściowej „11” pojawili się ostatnio rezerwowy Michał Kalitta oraz wracający do gry po urazie Jay Jaskólski. W zespole gospodarzy, który gra obecnie w grupie 2. klasy okręgowej (4. miejsce), też zabrakło czterech podstawowych graczy. Świecianie szybko objęli prowadzenie. W 7. min. po zagraniu Kacpra Bogusiewicza jeden z obrońców Unii zagrał piłkę ręką. Arbiter podyktował rzut karny, którego na gola zamienił Michał Kalitta. Trudno w to uwierzyć, ale to dopiero jego pierwsza bramka w tym sezonie. Wynik 1:0 utrzymał się do przerwy. W 57. min. trzecioligowiec przeprowadził akcję, która praktycznie przypieczętowała awans. Po zagraniu Kalitty z bliska do siatki trafił Szymon Kozłowski. Gniewkowianie jeszcze próbowali złapać kontakt, ale debiutujący w pierwszym zespole Wdy Dawid Gądek nie dał się zaskoczyć. W doliczonym czasie gry jeszcze raz trafił Szymon Kozłowski ustalając wynik środowego meczu.
UNIA GNIEWKOWO – WDA ŚWIECIE 0:3 (0:1)
Bramki: Szymon Kozłowski 2 (57, 90+2), Michał Kalitta (7-karny).
Wda: Gądek - Dziarkowski, Kotras (46. Cieślik), Droż - Nawrocki (67. Olszewski), M. Januszewski (46. Kozłowski), Madej, Ratkowski - Bogusiewicz (81. Szymański), Jaskólski (62. Węgrzyn) - Kalitta.



Dodaj komentarz