Za nami półfinał 16. sezonu Stalex Ligi w Świeciu, z którego obronną ręką wyszli obrońca mistrzowskiego tytułu Raf-Mix & Partnerzy oraz wicemistrz Gresta & Partnerzy.
W piątkowy wieczór rozegrano mecze półfinałowe Stalex Ligi. Będzie powtórka sprzed roku, bo w finale zameldowali się giganci świeckiej halówki, czyli Raf-Mix i Gresta.
GRESTA & PARTNERZY – HABER TEAM 5:0 (2:0)
Bramki: Piotr Kaczkowski 2 (1, 8), Wojciech Ernest 2 (21, 29), Mateusz Komur.
Gresta: Semrau – Kocieniewski, Kaczkowski, Komur, Kolmajer, Czyszek, Szpankiewicz, Ernest, Słaby, Olkiewicz.
Haber Team: Drosdowski – K. Węgierek, Do. Rybacki, Da. Rybacki, Majorek, Kwiatkowski, Piór, Murawski, M. Węgierek, Nowicki, Szczygieł.
Faworyt zaczął od mocnego uderzenia, bo już w 1. min. wynik otworzył Piotr Kaczkowski. Ten sam zawodnik podwyższył na 2:0 siedem minut później po akcji z Mateuszem Komurem. Na kolejne gole kibice musie trochę poczekać. Owszem piłkarze Gresty dochodzili do sytuacji strzeleckich, ale brakowało ich wykończenia lub dobrze interweniował Karol Drosdowski (w całym meczu obronił 18 strzałów). Zawodnicy Haber Team mieli problemy z przebiciem się przed defensywę rywali. Zdołali oddać 11 strzałów przy 39 rywali. Jednak w 2. części mieli 2-3 dobre okazje, które mogły im przynieść kontaktowego gola. Jednak czujny był Daniel Semrau. Nadzieje na odrobienie strat prysły w 21. min., gdy po akcji Komura z Kaczkowskim na 3:0 podwyższył Wojciech Ernest. W końcówce zespół Grzegorza Fettera, w którego składzie tylko Paweł Słaby nie gra w pierwszoligowym Futsalu Świecie, zdołał jeszcze podwyższyć rozmiary wygranej po trafieniach w ostatniej minucie Ernesta i Mateusza Komura. Przy 0:4 Kamil Węgierek nie wykorzystał rzutu karnego przedłużonego. Obronił Daniel Semrau, który tym samym złapał pierwsze „zerko”.
RAF-MIX & PARTNERZY – FC ŚWIECIE 3:0 (0:0)
Bramki: Jakub Hapka 2 (17, 23), Dominik Woźniak (24).
Raf-Mix: Kmiecik – Wanat, Siaradzki, Hapka, Kanik, Wójtowicz, Woźniak, Wojciechowski.
FC Świecie: Zapała – Rogóż, Katerla, Mądrzejewski, Mik, Piskorski, Prejs, Śliwiński, Szefler, Zbiranek.
To spotkanie miało większe napięcie przez całe 30 minut. FC Świecie wzmocnił się Maciejem Śliwińskim ze Świeckich Orłów, choć w jego składzie z różnych przyczyn zabrakło Adama Reise, Mateusza Góry, Marcina Janusa i Dawida Bociana. Pierwsza połowa nie przyniosła otwarcia wyniku, mimo sytuacji z obu stron. W 17. min. po akcji Marcina Wanata Jakub Hapka w efektowny sposób piętą skierował piłkę do bramki Łukasza Zapały i pięciokrotny mistrz Stalex Ligi prowadził 1:0. Zespół Klaudiusza Sikorskiego ruszył do śmielszego ataku, ale Raf-Mix czujnie grał w defensywie. Bezbłędny tego dnia był też bramkarz Szymon Kmiecik (obronił 14 strzałów), który zapisał na swoje konto „zerko”. W 23. min. było 2:0. Lewą stroną przedarł się Kajetan Wojciechowski, który zagrał piłkę w pole karne, a Hapka z bliska dopełnił formalności. Raf-Mix trzeci cios wyprowadził minutę potem. Akcję Olafa Wójtowicza i Radosława Kanika skutecznie zakończył Dominik Woźniak wpychając z bliska piłkę do bramki. FC Świecie zdecydował się na grę z lotnym bramkarzem, ale tym razem ten manewr nie przyniósł powodzenia.




Dodaj komentarz